Order

To jeśli dobrze pamiętam ukazało się po dyskusji w PK o orderach albo po nadaniu orderu komuś. Mógłbym znaleźć ten wątek i to doprecyzować ale mi się nie chce 🙂

PS aaaa i nie zapomnijcie dziś wieczorem o małą modlitwę do Hermetregewolfinertega o ładna pogodę na jutro 🙂


 


 

„Z życia Kakut …. To znaczy forum”

Dziadek Matysek szedł właśnie pielić  ogródek kiedy wpadł na genialny pomysł. Po kilku przemyśleniach już dopracowany pomysł poszedł przedstawić do karczmy swoim znajomym (innym dziadkom których nie będę wymieniał z imienia). Chłopy słuchejcie mom pomysł – zaczął po pierwszym piwie Matysek – slyszołech że w stolicy majom różne odznaczynia. Co majom ?– zapytał lekko przygłuchy Frenzlik (no dobrze ale poza Matyskiem i Frenzlikiem żadnych więcej imion). Odznaczynia, takie medale co się je przypino do koszuli abo kaftana – doprecyzował Matysek. No i mom pomysł żeby u nos tyz takie medale zrobic i poprzypinac co ważniejszym osobom w Kakutach. No to jo wieym jaki bym chciol – odezwał się Frenzlik  … Niy to my momy być kapituła orderu i dować innym …Bibuła? – znów nie dosłyszał Frenzlik – nieważne musimy znalyż nazwa i zrobic projekt jak mo wyglądać.

Po kilku godzinach narad, sprzeczek, bijatyk (Frenzlik chciał nazwać order „Orderem błogosławionego Hermetregewolfinertega”* i  pobił się o to z  Matyskiem**) i picia wybrano …kilka propozycji. Niestety po wybiciu serii próbnej zabrakło w Kakutach tombaku i pomysł zarzucono.

Frenzlik z młodym Grembulom – reszta orderów jest na plecach Frenzlika.

ordery

*Hermetregewolfinerteg to na poły mityczna postać jednego z dawnych mieszkańców Kakut, który za pomocą piszczałki wyprowadził z wioski wielkie stado dzikich świń, które niszczyły wszystko co napotkały. Razem z świniami zniknęło tez kilkoro dzieciaków a Hermetregewolfinerteg oskarżony o „zły dotyk i nie tylko” musiał uciekać z wioski niedługo po swoim tryumfie. Po trzech setkach lat od tamtego wydarzenia „Kakucki Kościół Zreformowany Ale Nie do Końca” ogłosił go błogosławionym.

** Hermetregewolfinerteg wyprowadzał świnie przez pola (wielka plantacja marchewki) należące do przodków Matyska niszcząc je całkowicie. Po tym wydarzeniu rodzina Matysków cierpiała niewyobrażalną biedę i dopiero po 12 pokoleniach Hieronim Matysek (dziadek dziadka Matyska) dorobił się malutkiego ogródka z marchewką.

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dreamland i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s